Monar Wyszków

Nowa Oferta:      

 Ekoszansa           

  Kampania              przeciw ubóstwu

O Ośrodku         
        Imprezy
        Sporty
        Hipoterapia - konie
        Obozy i wyjazdy
        Rycerstwo
        Społeczność
        Linki

       Kadra Ośrodka         

        Info o WWW
        Zdjęcia
        Księga obyczajów
 
 
 

Twórczość mieszkańców domu monar w Wyszkowie

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 
 

 

 

 
 
 
 

nr Gadu-Gadu: 6071110

 

 

 

Terapia

Podstawowym założeniem teoretycznym programu NZOZ MONAR OR w Wyszkowie jest prowadzenie pracy terapeutycznej z osobami uzależnionymi od substancji psychoaktywnych oraz umożliwienie im normalnego funkcjonowania społecznego. Narkomania, jako forma zamierzonego i powtarzanego wpływu na zmienianie stanów własnej świadomości, nastroju i poglądów ma wspólne cechy dla wszystkich form narkomanii, ale i znaczne różnice. Nawet przegląd współczesnych teorii uzależnień unaocznia, że aby wypracować wspólną teorię uzależnień, należy uwzględniać uzależnienie od różnych narkotyków oraz różne stadia zaawansowania nałogu.

Osobowość młodego polskiego narkomana odznacza się przede wszystkim czymś, co najprościej ująć, jako 'ubóstwo duchowe', czasami współwystępuje z nim fizyczne wyniszczenie organizmu. Pacjenci rozpoczynający terapię w wyszkowskim ośrodku nie potrafią wskazać żadnych zainteresowań z okresu co najmniej dwóch, trzech lat przed przybyciem do Domu MONAR-u. Są niewolnikami tych samych obyczajów i nawyków, żyją dość prostym życiem, prowadzącym w najskrajniejszych przypadkach do czystej wegetacji.

Śledząc dokładny przebieg procesu leczenia u poszczególnych pacjentów (a nie poszczególnych przypadków) bezpośrednio w trakcie terapii, a następnie monitorując pobyt naszych byłych wychowanków poza placówką, przekonujemy się, że w pewnym momencie terapii proces readaptacji staje się zdecydowanie odmienny, uwarunkowany specyficznymi, indywidualnymi cechami osobowymi. Niejednokrotnie przekonujemy się, że tak, jak dla każdego pacjenta dobierany jest indywidualny program pracy terapeutycznej, tak samo określenie trwania terminu programu nie może być identyczne dla wszystkich pacjentów. Praca odbywa się z uwzględnieniem osobowości uzależnionego człowieka, wyznaczanej przez pięć czynników, a mianowicie: neurotyczność, ekstrawersja, otwartość, ugodowość i sumienność. Strategia pracy terapeutycznej w wyszkowskim MONARze uwzględnia osobiste różnice między pacjentami.

Głównie modelem pracy jest tu SPOŁECZNOŚĆ TERAPEUTYCZNA

Społeczność to taki symulator , takie małe społeczeństwo, panuje w nim pewnego rodzaju hierarchia. Funkcjonuje na zasadzie normalnego społeczeństwa, ze swoimi wymaganiami, prawami i oczekiwaniami, które przychodzący nowicjusz musi zaakceptować. Oto przykłady naszych społeczności:

Przyjęciówka nowego pacjenta. Chłopak 24 lata, z rozbitej rodziny, biorący 8 lat. Brał kompot, który sam produkował. Bardzo zniszczony psychicznie i fizycznie.

  • Czy wiesz, na co się decydujesz przychodząc do Monaru?- Padło pytanie z grupy.
  • Oczywiście. Dojrzałem już do całkowitego zerwania z tym świństwem. Straciłem przez narkotyki wszystko.
  • No dobrze stary, ale może przejdziesz do konkretów - powiedział ktoś z grupy.
  • Do jakich konkretów? - przecież ja już wszystko powiedziałem.
  • To, co powiedziałeś mówiłeś pewnie każdemu lekarzowi.
  • Tak - przyznał się - a o co chodzi, czy mam zmyślać.
  • Nie , powiedz naprawdę, co straciłeś ćpając.

 

Zaczął płakać. Mówił o rzeczach strasznych, o tym, że chciał zabić własne dziecko, opowiadał o swoim upodleniu i o tym, co może być najgorsze. Łzy dopełniły reszty grupy.
Przyjmujemy go. Tak było. Mówi prawdę.
"No to, co, że tak było, nie jest szczery z nami." - Powiedział chłopak z dłuższym stażem pobytu w ośrodku - "Ja także czułem, że coś jest nie tak."
- Dajecie się robić, że głowa boli, nie widzicie że on ma was głęboko gdzieś? Poparło nas paru innych chłopców . Zaczęliśmy naciskać go, atakowac. I nagle on się otworzył .
- Tak bardzo chcecie znać prawdę, no to ja wam powiem. W ogóle nie chcę tu być, chcę przetrwać, bo mam taki układ. Ćpanie mam 100 metrów stąd, pod cegłami. Myślę tylko o tym, żeby wziąć.

"Społeczność jest to grupa ludzi, którzy pomagają sobie wzajemnie, próbują dotrzeć do wnętrza siebie i odnaleźdź swój cel życiowy". - BARTEK-Pabianice.

Oto jedna ze społeczności:
Marek Kotański opowiada: Pamiętam dziewczynę, która zaczęła umierać. Objawem umierania jest chęć brania manifestowana w różny sposób: od apatii do euforii. Trudno tu ustalić jakąś listę objawów, obawiam się, że ciężko byłoby ją skonstruować. Trzeba nauczyć się jej po przez doświadczenia wynikające z obcowania z tymi ludźmi dzień i noc. A więc dziewczynę chwyciła "chcica" . Zaczęło ją skręcać, blada, skręcona twarz, drżące ręce, agresja do otoczenia. Walnąłem w dzwon - jest to sygnał zebrania wszystkich - i gdy już siedzieliśmy w kręgu, odezwałem się:

  • Powiedz nam, co chcesz zrobić.
    Zaczęła mówić szybko, nieskładnie, chciała wstać i wychodzić.
  • Chwileczkę - powiedziałem - na odchodnym zetnę ci tylko włosy.Przydadzą mi się na treskę, przykleję sobie Butaprenem. Wątpliwy dowcip, ale musiałem przecież cos zrobić.
  • Nie zrobi pan tego, nie ma pan prawa.
  • W dupie mam prawo, ja chcę żebyś żyła.
  • Ale ja mam prawo zrobić to, co zechcę.
  • Oczywiście, ale przedtem obetnę ci włosy. Potem pójdziesz do prokuratora.

 

Obciąłem jej piękne włosy przy samej skórze. Tępymi nożyczkami, bo tylko takie były w ośrodku. Dostała szoku. Dwa dni leżała, płakała i do nikogo się nie odzywała. Czy żyje? Tak. Jest matką, jest normalna, cieszy się, że wtedy tak się stało. To świństwo powstrzymało ją od śmierci. W wielu przypadkach takie społeczności i drastyczne podejście do człowieka może uratować jego życie.


 

  Życie w naszym ośrodku nie jest schronem, enklawą, a więc znowu alienacją, lecz jest treningiem przed powrotem do normalności, a trening ten przetrwają tylko MISTRZOWIE.
Nasz dom jest zorganizowany na zasadach przeciętnego domu, w którym się mieszka, pracuje, robi zakupy, planuje wydatki, myśli o przyszłości , wspólnie rozwiązuje codzienne problemy, dużo rozmawia ze wszystkimi . Społeczność jest rodziną , w której wszyscy działają dla jej dobra, w której każdy ma swoją rolę i swoje miejsce. Wszystko ordynuje Zarząd Domu, którego członkowie sprawują określone funkcje i role. I tak życie rodzinne organizują prezes, pełniący funkcję ojca, i gospodyni ( gospodarz) domu, która(y) jest matką.

  • PREZES - ustala ze wszystkimi, co jeszcze trzeba zrobić, aby zabezpieczyć dom od strony materialnej, co trzeba kupić, uleprzyć, naprawić czy wykonać.
  • GOSPODARZ DOMU - ogarnia sferę domową, intymności, wyznaczoną przez takie czynniki jak: czystość, porządek, sprawy związane z kuchnią. Ona przypomina o zmianie pościeli, podlewaniu kwiatów, świeżych bukietach na stole w stołówce, ale także o odpowiednim przyjęciu gości, zrobieniu herbaty choremu koledze. Wszystko jak prawdziwa mama.

Sferę społeczną związana z pracą organizuje KIEROWNIK PRACY, który codziennie, na porannej odprawie, przydziela poszczególnym osobom zajęcia. Praca wykonywana jest przez wszystkich bez wyjątku, stanowi ona nieodłączny i istotny czynnik procesu stawania się człowiekiem.
Jest jeszcze jedna bardzo ważna funkcja, a mianowicie KULTURALNO - OŚWIATOWY, który zajmuje się zintegrowaniem nas poprzez na przykład zabawę, granie w piłkę, wyjścia do lasu itp.
Natomiast nad bezpieczeństwem całej grupy i na terenie całego ośrodka czuwa SOM - "SŁUŻBA OCHRONY MONARU" . Praca w SOMie uświadamia nam panującą u nas zasadę ograniczonego zaufania, w SOMie dostrzegamy to, że wszyscy są różni i trzeźwość stwierdza się u wszystkich bez względu na staż pobytu. SOM ma obowiązek sprawdzania każdego w ośrodku, o każdej porze dnia i nocy. Nikt lepiej by tego nie zrobił od nas samych, semici bezbłędnie potrafią wykryć fakt złamania abstynencji.

Codzienny plan dnia w naszym domu wygląda następująco: wstajemy o 7:00 i o 7:10 biegniemy na zaprawę, aby się dobrze rozbudzić. Sprzątamy pokoje i jemy śniadanie wspólnie na stołówce. O godzinie 8:00 zaczyna się praca i trwa do godziny 15:00, potem jemy obiad i od 16:00 do 19:00 zaczyna się integracja np.: oglądamy filmy, gramy w piłkę. O19:00 jemy kolację, oglądamy 'Wiadomości', a około 21:00 mamy społeczności, na których rozważamy sprawy, o 22:00 jest cisza nocna. Rozkład dnia jest tak rozplanowany, aby czas leciał przyjemnie i przy współpracy, dlatego dni, miesiące lecą tu nieubłagalnie szybko.

Czat na stronie!! New!! Kliknij!!

©2005 Monar Wyszków